Michael znajduje się w trudnej sytuacji. Po tragicznej śmierci rodziców ośmioletniego Nicolasa, zamiast wrócić do Anglii, podejmuje odważną decyzję – zostaje w Nowym Jorku, ponieważ jest jedyną osobą, która może zająć się osieroconym chłopcem.
Do Stanów przyjeżdżają rodzice Michaela, pragnący pomóc synowi w opiece nad Nicolasem. Rozważają adopcję chłopca, jednak mają poważne obawy – nazwisko rodziny Torres nie cieszy się dobrą sławą. Czy ich reputacja może stanowić dla ośmiolatka przeszkodę w drodze do szczęścia?
W międzyczasie pozostali członkowie grupy przyjaciół również muszą się zmierzyć z własnymi wyzwaniami. Wkraczając w dorosłość, zmagają się z przełomowymi decyzjami, które nie tylko zmieniają ich życie, ale także wymagają od nich odwagi i siły.
Młodzi celebryci, którzy wydawali się rozwiązać już wszystkie problemy, odkryją, jak skomplikowane może być wejście w dorosły świat.
Czy wszyscy przyjaciele z ekipy zdołają wydostać się ze stworzonych przez siebie pułapek i wziąć odpowiedzialność za swoje czyny?
Aleksandra Negrońska od lat młodzieńczych fascynowała się literaturą. Wnikliwa obserwacja otaczającego ją świata, wywarła ogromny wpływ na dalszą twórczość literacką pisarki i ukształtowała jej specyficzne podejście do przedstawiania stworzonych przez siebie bohaterów. Aleksandra Negrońska od samego początku swojej twórczości literackiej związana jest z wydawnictwem NieZwykłe.
Chciałabym się utożsamiać z problemami bohaterów, ale ja nigdy nie dostałam apartamentu w centrum Londynu bez okazji.🤠
Daje 2 gwiazdki, bo nie mogę zignorować faktu, jak bardzo zmęczona byłam podczas słuchania tego tomu. W kółko to samo - te same problemy, te same wątki, te same schematy, te same kłótnie. W tomach 3-6 mnie to bujało, ale w tych dwóch ostatnich miałam tego przesyt. Zwłaszcza, że są one długo za długie, jak na ilość treści, która się tam znajduje.
Czego nie można negroni odjąć to fakt, że naprawdę przywiązuje się do jej bohaterów i trudno się z nimi żegna. Tak samo, jak z poczuciem humoru tych książek, które na odstresowanie sprawdzają się w sam raz.
NO I NAJWAŻNIEJSZE - ogromny plus za Zaydena Williamsa i Rosannę, najlepszych i niezawodnych angielskich prawników.💅🏻
nie, nie i jeszcze raz nie. naprawdę starałam się docenić i znaleźć pozytywy w tej serii i jak w niektórych książkach mogę to w lost friends i lost friends 2 nie da rady. najgorsza męczarnia na świecie. cala książka ma prawie siedemset stron, a dzieje się tam to samo co w 7 poprzednich książkach. zdrady, imprezy, ciąże, aborcje, adopcje, ćpanie, palenie, kłótnie, toksyczne relacje i w chuj niedojrzali bohaterowie, nawet ci, którzy mają już ponad 40 lat. nasrane milion wątków i postaci, które są takie same, a wątki plytkie i powtarzalne. czytając lf2 miałam wrażenie, że mam powtórkę z rozrywki z tf2 tylko o trzy razy gorzej. nic nie ratowało tej książki, kompletnie nic. tragedia. w głosie mi się nie mieściło to co odpierdalali bohaterowie. a to jakie podejście mieli to zdrad? “pocałowałem inna laske, ale się przyznałem, więc to nie zdrada” XD. ten wątek nicco to taki z dupy, że masakra, tylko żeby pokazać, że mike może się jeszcze ogarnąć, co jest chuja prawdą. will i lily odpierdalali jak zwykle i naprawde nie wierze, ze wszyscy dostali swój happy end, bo nikt nie wyciągałem konsekwencji ze swoich zachowań i ciagle odwalali to samo albo jeszcze gorsze gowno. było tyle perspektyw postaci, że ja już nie ogarnialam, kto jest kim. jak już miało być te parę wątków to trzeba było się ograniczyć do 3, 4 postaci i opisywać ich oczami, a nie każdy pojedyńczy bohater, który miał żadne znaczenie musiał dostać swoją chwilę. masakra jednym słowem. jak dobrze, że to koniec, bo więcej bym nie zniosła. jedynym plusem było pojawienie się zaydena na parę chwil.
Nie wiem co powiedzieć poprostu ryczeć mi się znowu chce jak myślę że to koniec..zaczęłam czytać tą serię w momencie wydania bad friends 2 i nie jestem w stanie pojąć że to koniec..Ta seria stała się definicja mojego domu sprawiała że uśmiechałam się jak głupia i czuję teraz ogromną pustkę..
„Czułem, że to ja rządze swoim życiem i że robię to dobrze. Bo „dobrze” w moim mniemaniu oznaczało, że robię to, co daje mi szczęście.”
Na początku ogromnie chce podziękować @ola_negroni za zaufanie i możliwość patronowania całego nowego pokolenia! 🥹💜 jestem ogromnie wdzięczna i szczęśliwa! 💜 Dziękuje dziękuje dziękuje! 💜
🌸 „Lost Friends 2” to ostatni tom z serii „Friends.” Historia, która zawładnęła moim sercem i umysłem. Stała się domem, bezpiecznym i komfortowym miejscem. Jedna z najpiękniejszych przygód właśnie dobiega końca. Zawsze będę wspominać ją z uśmiechem na twarzy i ekscytacją. Dostajemy tu ciąg dalszy historii młodego pokolenia. Aleksandra Negrońska stworzyła coś niesamowicie wciągającego i interesującego. Ta historia zamknie wszystkie wątki. Sprawi, że będziemy płakać, śmiać się, czuć smutek i żal, jak również rozmiłowanie i szczęście. Nie wiedziałam, że tak się da, ale z każdą nową książką styl pisania Aleksandry Negrońskiej jest jeszcze lepszy. Pisze ona lekko, przyjemnie, ciekawie i wciągająco. Czuć, że autorka odnajduję się w tym co robi. Wychodzi jej to doskonale. Kocham każdego bohatera spod pióra Oli. Ich kreacja jest idealna. Mają nadane takie cechy charakteru, przez które nabierają autentyczności. Popełniają błędy jak każdy z nas. Michael Torres po przykrych wydarzeniach musi całkowicie zmienić swoje życie. Sytuacja jest stresująca, przytłaczająca i smutna. Całe szczęście ma rodzine i przyjaciół, którzy zawsze służą wsparciem i pomocą. Podjął się ważnego i trudnego zadania. Lecz z taką ekipą na pewno sobie poradzi. Zauważamy w nim sporą zmianę. Dorósł i jego decyzje stają się poważniejsze. Nadal pozostaje bezczelny i uszczypliwy, ale jemu akurat dodaje to uroku. Wciąż popełnia błędy, ale kto się ich nie dopuszcza? Sprawiają, że się na nich uczymy i kształtujemy nasz charakter. Michael Torres jest postacią, którą kocham dosłownie za wszystko. Nie jest idealny, ale wartościowy. Dostajemy tu również rozwinięta relację Mike’a i Polly. To jakim wzajemnym wsparciem się darzyli jest imponujące. Są swoimi przeciwieństwami, ale mimo wszystko razem potrafią się śmiać, smucić, bawić i miło spędzać czas. Ich toksyczna relacja zmienia się w coś pięknego, momentami szalonego i wartościowego. Kocham ich z całego serca. Harry i Eva w tym tomie totalnie skradli moje uwielbienie. Kocham w nich to, że zawsze wyciągają pomocną dłoń. Byli cudownym wsparciem dla Mike’a i Nicco. Dostajemy tu również rozwinięty wątek bliźniaków. Collin i Elliot przezywają swoje trudne i stresujące sytuację. Dowiemy się, co się u nich dzieje i czy wszystko pójdzie po ich myśli. Nie będzie kolorowo, ale każdy zasługuje na szczęśliwe zakończenie, prawda? Kocham Kendall i Zane’a. Ta dwójka zawsze będzie w moim sercu. Są wspaniałymi rodzicami. Owszem nie są idealni, ale ich starania są cudowne. Zawsze swoje dzieci będą darzyć wsparciem, zrozumieniem i pomocą. Moim kolejnym ulubionym wątkiem oczywiście jest ciąg dalszy losów Williama i Lilliany. Cieszę się, że mogłam poznać ich dalszą historię. Nie są idealni, ciągle się kłócą, ale to jakim szacunkiem i wsparciem się darzą, jest piękne. Dzieje się u nich wiele i uwierzcie, że będziemy usatysfakcjonowani i zadowoleni. Kocham ich mocno! Każda postać, którą stworzyła Ola dostaje swoje zakończenie. Uwielbiam to, że dostajemy ich perspektywy i dowiadujemy się z każdego punktu widzenia, co dany bohater przeżywa i czuję. Jestem dumna z każdego z nich. Stali się wspaniałymi i wartościowymi osobami. Aleksandra Negrońska stworzyła historię, którą pokocha wielu czytelników. Fabuła pomimo, że obszerna i skupia się na wielu wątkach jest świetnie dopracowana. Pokażę nam piękną przyjaźń, wspaniałą rodzinę i cudowne pierwsze miłości. „Lost Friends 2” wywoła w nas ogrom emocji. Nie obędzie się bez łez, jak również nerwów i stresu. Wielokrotnie odczujemy radość, rozmiłowanie i szczęście. Emocjonalna jazda jak na rollercoasterze. Uwielbiam to z całego serca! Nie mogę uwierzyć, że to już koniec tej wspaniałej ekipy. Czas spędzony z nimi był cudowny i niezapomniany. Odnalazłam tu siebie i na pewno wielokrotnie do niej wrócę. Czy to myślami, czy ponownym przeczytaniem. W serii Friends każdy odnajdzie coś dla siebie. Pokaże, że dorosłość nie jest łatwa, a każdy problem, nawet młodej osoby jest warty uwagi, pomocy i wsparcia. Aleksandra Negrońska stworzyła coś wspaniałego i godnego zapamiętania. Cieszę się, że mogłam poznać tą historię i być jej częścią. Czytajcie serię Friends i odnajdujecie w niej swój komfort! Ogromnie polecam! 🌸
jezus to jest zdecydowanie moja ulubiona część serii Friends, jest mi strasznie przykro, że to już koniec tej historii, dzięki tej serii zapoznałam się z piórem Oli Negrońskiej, Friends będą mieli szczególne miejsce w moim sercu😭
O 2.00 w nocy skończyłam czytać I emocje są nadal te same. Jest to najdłuższy tom z serii, więc żeby dotrzymać kroku recenzja też będzie długa. Wcześniej oddzielałam bohaterów ze względu na pokolenia, ale wczoraj doszłam do wniosku, że Michael i tak byłby moją ulubioną postacią( chociaż nie do końca, bo Mike jest wyżej niż Nicolas ale chyba na równi z Zanem, a to Nico był zawsze wyżej niż Zane- generalnie trudno stwierdzić). Jeśli chodzi o moje top 3 z młodszego pokolenia to: 1.ofc Michael 2.Lucas 3.Polly Jest jeszcze jedna postać, która na początku była raczej gdzieś na końcu rankingu, a teraz ma specjalne miejsce w moim sercu. Tą osobą jest Freddie. Jest to zdecydowanie najlepsza część mimo że jak przeczytałam jeden z wątków to nie byłam najszczęśliwsza( teraz myślę, że dobrze, iż się tak stało ). Jedyne, co mi trochę przeszkadza to niewiadoma, co do losów Reece'a, Daniela, Emerson i Lisy ( może nie są to jedne z główniejszych postaci, ale ciekawiło mnie cały czas z kim skończą lub czy związek się utrzyma). Porównując Lost friends 2 do Bad Friends to widać poprawę, jeśli chodzi o styl pisania autorki. Mam nadzieję, że Nicolas będzie wreszcie kogoś ulubionym wujkiem 🤣.Wracając na chwilę jeszcze do bohaterów oznajmiam, iż Polly i Michael otrzymują miano pary miesiąca. Będę tęsknić za tymi bohaterami, ale tak jak wspomniała Ola w podziękowaniach zawsze można do nich wrócić, co jest pocieszające ( wcale nie czytałam jednej sceny z epilogu 5 razy).
This entire review has been hidden because of spoilers.
Słuchało się tego naprawdę dobrze. Bardzo się cieszę, że mogliśmy jescze lepiej poznać Mike, bo to zdecydowanie najciekawsza postać.
Jest to zakończenie długiej serii, i jakoś tak wciąż czuję niedosyt, bo mam wrażenie że niektóre postacie zostały trochę zignorowane. Wiem że jest ich tam sporo, ale autorka sama aż tylu ich stworzyła i niestety nie każdemu dostał takie zakończenie jakiego się spodziewałam :(
8 książek o tym samym te same problemy te same kłótnie te same beznadziejne zachowania schematy powtarzające się milion razy sytuacje, które do niczego nie prowadzą nieważne jak głupi byli bohaterowie i jak złe i toksyczne podejmowali decyzje, bo na końcu oczywiście to nie ma znaczenia, po co wyciągać konsekwencje dialogi też wyglądały jakby miały po prostu zapełnić strony, a nie wnosić coś do fabuły i oczywiście wszyscy mają ułożone i szczęśliwe życie, żony, dzieci, domy (które od tak dostali od rodziców na urodzinki) w wieku 23 lat
Jest mi tak przykro, że to już koniec tej historii, bo pamiętam jak dopiero co czytałam pierwszy tom i poznawałam historię Kendall i Zane’a No ale wszystko co dobre kiedyś się kończy, więc oficjalnie skończyłam serię friends…
⭐4,5 Oficjalnie skomczylam czytać serię "Friends" cóż to była za przygoda. Chcialabym zrobić ranking ale chyba nie umiem więc tylko uznajmy, że nieszczególnie przepadam za historią Lily i Willa oraz Kendall i Harry'ego ale nie umiem wybrać która książka mi się najbardziej podobała. Żadna nie była idealna w każdej były jakieś lepsze i gorsze momenty. Może do Bad Friends 2 mam największy sentyment ale True Friends tez zrobila na mnie dobre wrażenie więc wsumie to mogą byc moje dwie ulubione ksiazki z 1 pokolenia. Powiem szczerze, że z drugim pokoleniem mam trochę problem, bo jak bardzo bym nie kochała Michaela to to jednak nie to samo co 1 pokolenie. Polly i Mike są super naprawdę ale za dużo Lily i Willa (no czasami byli spoko ale ileż mozna). Trochę szkoda w ogóle, że w Lost friends 2 nie było tyle Nicco co się spodziewałam no ale cóż. Nie składna ta recenzja ale jeszcze mi się przypomniało, że chciałabym więcej perspektyw innych bohaterów. Aha z drugiego pokolenia to nie wiem wsumie no Lost friends 2 byłoby wysoko w rankingu, Lost friends też jest spoko ale jakoś większą więź czuję z tym młodszym Michaelen🤔
Nie pisałam takich dłuższych recenzji około pół roku, ale postanowiłam, że do tej książki muszę taką napisać. Dowiedziałam się o serii friends w czerwcu 2023. Wcześniej nie byłam aż tak ,,zaawansowaną książkarą” a wtedy nie była to zbytnio popularna książka. Jednak słyszałam bardzo pozytywne opinie i w lipcu 2023 kupiłam Bad Friends. Zwlekałam z przeczytaniem jej do października 2023. Pamiętam gdy zaczynałam tą książkę robiłam bardzo dużo własnoręcznie robionej biżuterii i właśnie kiedy to robiłam słuchałam sobie muzyki czy audiobooków. Tak też było tym razem. Włączyłam sobie dwa pierwsze rozdziały, bo nie miałam wykupionej stronki i bardzo mi się spodobało. Na drugi dzień wzięłam się już za czytanie książki papierowej i lekko mówiąc przepadłam. Czytałam ją coś koło tygodnia, bo wtedy też wyjechałam sobie z rodzinką w góry i pierwszy tom już chyba zawsze będzie mi się kojarzyć z tym wyjazdem. Po sporej przerwie, bo dopiero w połowie marca 2024 wzięłam się za Bad friends 2. Na początku mi się trochę dłużyło lecz potem jak się wciągnęłam wręcz pochłonęłam tą książkę haha Dwa dni po skończeniu Bad friends 2 zaczęłam True friends. True friends to zdecydowanie moje ulubione części serii Friends(True Friends i True Friends 2). Czytanie trzeciego tomu zajęło mi chyba 2 dni. Te części miałam fizycznie i jak wcześniej pisałam, nie miałam dostępu do żadnej strony z ebookami/ audiobookami w wersji premium(chodzi o to, że nie miałam dostępu do pełnych wersji książek online). Pamiętam wykupiłam sobie jedną właśnie z takich aplikacji w dzień gdy miałam się spotkać z koleżankami na rowery. Długo się zastanawiałam czy nie wykręcić się jakoś żeby móc czytać właśnie True friends 2. Gdyby kogoś ciekawiło na spotkanie poszłam, ale całe wyjście myślałam sobie, że nie mogę się doczekać aż będę w domu i zacznę czytać czwarty tom mojej ukochanej serii. Było mi trochę przykro, że to już ostatni mojego kochanego starszego pokolenia, ale no cóż.. jakoś musiałam to przeżyć. Czytanie tej książki też mi zajęło coś koło dwóch/trzech dni. Pamiętam jak dziś jak cieszyłam się jak głupia i rozemocjonowana nagrywałam filmiki do mojej przyjaciółki, że Kendall jest w ciąży, że biorą ślub itp. Stare pokolenie mimo tego, że kocham historię juniorów będę gdzieś tam w głębi serca faworyzować. W lipcu 2024 kupiłam resztę tomów serii friends. Miałam parę podejść ale coś mnie do niej nie ciągnęło. Nie umiałam się wczuć w innych bohaterów. Jednak pierwszego stycznia 2025 zaczęłam New friends. Czytałam to długo, bo aż 10 dni. Jednak w tym czasie byłam na wycieczce szkolnej i po prostu czytanie tam było w pewnych momentach niemożliwe. Jednak i tak czytałam i jak Bad friends będzie mi się kojarzyć z moim wyjazdem z rodziną w góry to New friends z wyjazdem w góry ale ze szkołą. Mimo tego, że na początku lekko się obawiałam tego wyjazdu, to potem w moja koleżanka cisnęłyśmy bekę z Williama XD Nie chciałam zaczynać odrazu New friends 2, bo jednak zmierzałam już wielkimi krokami do końcówki tej serii a nie chciałam jej tak szybko kończyć. Jednak zaczęłam ją w ten sam dzień co wróciłam i przeczytałam ją w trzy dni… Myślę że New friends 2 jest zaraz w rankingu po True friends i True friends 2 jeśli chodzi o ulubione tomy z tej serii. Po prostu było czuć taki luźny klimat(no może oprócz jednej sytuacji..), który osobiście w książkach uwielbiam. Żart o syrence w tej książce wygrał sorry not sorry i wypominanie go przez następne trzy lata XDD Potem to już w ogóle nie chciałam czytać Friends, no bo jednak już wchodziłam w Lost friends czyli ostatnia ,,dwójkę” tej serii. Zaczęłam pod koniec stycznia i skończyłam jeszcze w styczniu 2025(XD) Ogólnie Lost friends mi się podobało, ale denerwowało mnie, że było tyle perspektywy Micheala. Nie zrozumcie mnie źle, bo kocham wszystkich w tej serii (oprócz Camilli i Astrid) i świetnie, że autorka przedstawiła nam co przeżywają i co ,,siedzi w głowach” charakterom pobocznym, ale momentami tęskniłam za Lily i Willem. Podsumowując dotychczas młode pokolenie: Dubaj łączy ludzi👳🏿♂️ No i Lost friends 2… Zastanawiałam się czy to zaczynać, ale zaczęłam to nawet nie pół doby po skończeniu Lost friends✌️✌️ Takim sposobem zaczynałam to Pierwszego Lutego 2025. Obawiałam się trochę tego, nie powiem, że nie ale nie mogłam się powstrzymać. Nie polepszyło sytuacji też to, że jeśli ktoś czytał Lost friends, to się wie jaką miało końcówkę i po prostu musiałam to zacząć!! Zarwałam poniekąd nockę dla tej książki A NIE ROBIĘ TEGO CZĘSTO!! Całą książkę jak działo się coś fajnego to nagrywałam to i tak w sumie nie mam miejsca na telefonie, bo cała seria friends jest fajna.(Wypowiedź na poziomie Adama Mickiewicza, I know.) Ta cała sytuacja z Lottie.. Czytałam to mniej więcej tak 😲😲😦😯 Ale zmieniając temat na coś pozytywniejszego, William nie dowierzający, że istnieje fason sukni ślubnej syrenka złamał mnie, śmiałam się dobre pięć minut XD Ostatnie 50 stron przepłakałam, ślub Willa i Lily mnie dobił, płakałam cały czas. Ślub Mike i Polly(idk jak się odmienia, im so sorry) to najdziwniejsze ale i najśmieszniejsze co przeczytałam XDD CAUSE IF YOU LIKED IT THEN YOU SHOULD HAVE PUT A RINK ON IT🕺🕺🕺 No i co… Oficjalnie o 22:12, 2 lutego, 2025 skończyłam serię ,,Friends”. Ta seria zdecydowanie ma specjalne miejsce w moim sercu i niektórzy pomyślą sobie ,,Boże, ogarnij się, przecież to tylko książka i to w dodatku Oli Negrońskiej XDD.”, to fakt, może nie jest to wybitnie napisana książka, ale ja osobiście bawiłam się przy niej świetnie i uważam to jest najważniejsze.
,,Chyba po prostu dorośliśmy. I chyba wszyscy dostaliśmy szczęśliwe zakończenie.”
xoxo, gossip girl💋
There was a time When I was so broken hearted Love wasn't much of a friend of mine The tables have turned, yeah 'Cause me and them ways have parted That kind of love was the killin' kind Now listen All I want is someone I can't resist I know all I need to know by the way that I got kissed
I was cryin' when I met you Now I'm tryin' to forget you Love is sweet misery I was cryin' just to get you Now I'm dyin' cause I let you Do what you do - down on me
Now there's not even breathin' room Between pleasure and pain Yeah you cry when we're makin' love Must be one and the same
It's down on me Yeah I got to tell you one thing It's been on my mind Girl I gotta say We're partners in crime You got that certain something What you give to me Takes my breath away Now the word out on the street is the devil's in your kiss If our love goes up in flames It's a fire I can't resist
I was cryin' when I met you Now I'm tryin' to forget you Your love is sweet misery I was cryin' just to get you Now I'm dyin' cause I let you Do what you do to me
'Cause what you got inside Ain't where your love should stay Yeah, our love, sweet love, ain't love If you give your heart away
I was cryin' when I met you Now I'm tryin' to forget you Your love is sweet misery I was cryin' just to get you Now I'm dyin' just to let you Do what you do what you do down to me, baby, baby, baby
I was cryin' when I met you Now I'm tryin' to forget you Your love is sweet misery I was cryin' when I met you Now I'm dyin' cause I let you Do what you do down to , down to, down to, down to I was cryin' when I met you Now I'm dyin' to forget you Your love is sweet I was cryin' when I met you
❤️
This entire review has been hidden because of spoilers.
Najlepsze w tej książce była scena gdy Zayden Williams przychodzi z córką na koncert Mike'a.
Jestem bardzo rozczarowana nowym pokoleniem. Czytałam te książki tylko dla Willa oraz Ewy i Harrego.
Wątek z Lottie i Eliotem był beznadziejny. To jak Eliot manipulował tą dziewczyną było okropne. Lottie zatrzymała ciążę tylko ze względu na niego, uwierzyła w bajki o ich wspólnej przyszłości, a gdy przyszło co do czego, to nasz kochany Eliot zamiast wspierać swoją ukochaną w tak trudnym dla niej momencie życia, on z nią zerwał, bo uświadomił sobie, że on to chyba jednak nie kocha jej tak bardzo jak myślał, że kocha. Pieprzony gówniarz.
A Lilliany to ja szczerze nie znoszę. Rozkapryszona dziewczynka, która na wszystkich patrzy z góry i nazywa obcych ludzi "wieśniakami".
Sorry, ale Kendall i Zane nie spisali się jako rodzice. A zwłaszcza Zane, który nie potrafi powiedzieć 'nie' swoim rozpieszczonym dzieciom.
3⭐️wyłącznie za sentyment do bohaterów i całej serii. Wszystkiego było już po prostu za dużo! Czytałam głównie dla wątku Mike’a i jestem nieusatysfakcjonowana