"Zemsta jest okropnym uczuciem. Niszczy i burzy wszystko wokół, lecz rozsadza też od środka i sprawia, że w nas samych zostają tylko gruzy."
🪨🪨
Po tragicznych wydarzeniach w Rzeszowie, detektywka Dobrosława Machniewicz, wraca w rodzinne strony. Jeżeli liczyła na chwilę spokoju, to niestety życie szybko pokrzyżowało jej plany. W Trzcinicy dochodzi do morderstwa kobiety, które będzie zaledwie zarzewiem tego, co jeszcze czeka na naszą bohaterkę.
Dobrosława, oprócz aktualnej zbrodni, będzie musiała się zmierzyć z równie dramatycznymi zdarzeniami sprzed lat, z którymi, być może, powiązani będą jej najbliżsi.
" Prochy", to zdecydowanie najmocniejsza i najmroczniejsza część serii "Żywioły Podkarpacia". Fabuła z każdym rozdziałem odkrywa kolejne tropy, które krok po kroku prowadzą do dramatycznego finału. Dzieje się tutaj dużo zarówno pod względem samej intrygi, jak i w kwestii kreacji bohaterów. Tym razem szczególną uwagę zwróciłam na to, jak została poprowadzona postać komisarza Michała Czarneckiego, na którego do tej pory niezbyt zwracałam uwagę.
Gdybym się miała do czegoś przyczepić, to jedynie na zbyt długą przerwę pomiędzy drugim a trzecim tomem.
Idealne zamknięcie bardzo dobrej serii.