Od zawsze miałem problem z brakami wiedzy w zakresie statystyki, więc gdy zobaczyłem, że PWN wydaje „Komiksowe wprowadzenie do statystyki”, od razu złożyłem zamówienie. Książeczka okazała się być strzałem w dziesiątkę. Bardzo sympatycznie i prosto wyjaśnione podstawowe zagadnienia i pojęcia opatrzone zabawnymi rysunkami i nawiązaniami do popkultury. Niestety, w kilku miejscach nawiązania te stanowią część popkultury amerykańskiej. Dla przykładu, na stronie 10 otrzymujemy billboard z numerem telefonu „800 MAM ONA”, gdzie w Polsce nie stosuje się zapisu literowego. Na stronie 31 pojawiają się kłócące się postacie słonia i osła nawiązujące do maskotek republikanów i demokratów. Nieco bardziej zrozumiały jest facet ze strony 140, śpiewający, że nie nie może wciąż znaleźć tego czego szuka, nawiązujący do Bono z U2. Na szczęście, wszystko to to jedynie szczegóły, które nie są aż tak istotne w odbiorze treści, która jest naprawdę solidnie przygotowana. Choć może jeszcze mała uwaga co do strony 66, na której mamy orgry (literówka) rzucające elfami i karłami… Chyba jednak lepszym tłumaczeniem w tym przypadku byłyby krasnoludy.
Na sam koniec chciałem nawiązać do samych rysunków. Kreska Kleina raczej mi się nie podoba. Mam wrażenie, że momentami jest trochę za duży chaos wizualny, potęgowany monochromatycznością ilustracji. Niemniej jednak polecam komiks wszystkim, którzy zaczynają swoją przygodę ze statystyką lub po prostu chcą sobie ugruntować pewne podstawowe pojęcia. Na samym końcu książeczki znajduje się bardzo sympatyczne rozwinięcie trudniejszych zagadnień – bardziej opisowe i dokładne. Co do poziomu trudności, wydaje mi się, iż wiedza jest przekazywana w tak przystępny sposób, że licealiści (lub kiedyś gimnazjaliści) nie powinni mieć z nią najmniejszych problemów.