Jump to ratings and reviews
Rate this book

Koń na wzgórzu

Rate this book
Tematem książki są losy Polaków w ogarniętej rewolucją Rosji w czasie wojny 1920 roku. Proza ta cieszyła się w II Rzeczypospolitej wielką poularnością, o czym świadczy aż pięć wydań przed 1939 r. Następne edycje mogły ukazywać się już tylko na emigracji lub w tzw. drugim obiegu w kraju. Dopiero po 1990 roku książka ta mogła być przypominana oficjalnie w Polsce. Obecną edycję oparto na wydaniu z 1921 roku, poszerzając ją o opowiadanie Miłosierdzie ziemi, opublikowane pierwotnie już po wydaniu tomu opowiadań.

179 pages, Paperback

First published January 1, 2004

15 people want to read

About the author

Eugeniusz Małaczewski

5 books1 follower
Prozaik i liryk, żołnierz Wojska Polskiego na Murmaniu 1918-1919. Odznaczony Orderem Virtuti Militari nr 6941.
Zmarł w Zakopiańskim hospicjum na gruźlicę. Został pochowany na nowym cmentarzu w Zakopanem przy ulicy Nowotarskiej w kwaterze 24. Na nagrobku znajduje się napis : 'Eugeniusz Małaczewski. Poeta i żołnierz. Murmańczyk. Autor powieści "Koń na wzgórzu". Ppor. Wojsk Polskich. Skutkiem trudów wojennych zgasł w wieku młodzieńczym 19 kwietnia 1922 r. Niech mu ziemia polska lekką będzie'.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
4 (22%)
4 stars
4 (22%)
3 stars
6 (33%)
2 stars
2 (11%)
1 star
2 (11%)
Displaying 1 - 7 of 7 reviews
Profile Image for adeiosanthropos.
26 reviews
October 15, 2024
Sa momenty ładne, ale liczne wstawki krytykujące komunizm ze stanowiska czysto reakcyjno-burżuazyjno-bogoojczyźnianego z solidną porcją antysemityzmu są co najmniej żenujące. I o ile jakieś bajania o “duszy narodowej” czy inne pseudomistyczne pierdy są powszechne jako zjawisko epoki, to ww. jest po prostu takie, jak summa summarum te opowiadania - naiwne i momentami po prostu głupie. No ludzie, pojawia tu się nawet też m.in. ŻYDOKOMUNA. Trudno też traktować to jako konwencję, skoro identyczne stanowiska Autor przedstawia w swojej publicystyce, piszac nawet panegiryki na tych gorszych endeków (Niemojewski). Niemniej szacun za propsy dla Norwida.
Profile Image for werken.
36 reviews1 follower
December 5, 2024
Tytułowe opowiadanie banger, bardzo mnie poruszyło. Co do reszty nie jestem taka pewna, były w porządku, ale jakoś mnie nie zaangażowały. Polecam jeszcze w sumie: „dzieje Baśki murmańskiej”, „miodowy tydzień na Ukrainie” i „na dalekim cmentarzu”.
Profile Image for c_branwell.
94 reviews4 followers
October 11, 2024
Na zajęcia z hlp musiałam przeczytać tylko jedno, tytułowe opowiadanie i nigdy nie spodziewałabym się, że zrobi na mnie takie wrażenie. Ale Jezu, co to było za opowiadanie. Powalające – bardzo dobrze napisane, poruszające, momentami niesłychanie oryginalne. Polskie "Na zachodzie bez zmian" – jeśli komuś podobała się ta książka, to obowiązkowo musi przeczytać "Konia na wzgórzu".

Końcówka (jak dla mnie) może odrobinę zbyt idąca w religijną stronę, ale to mi aż tak nie przeszkadza.

Fragment:

"Sześć lat wojny nie wystawiło sobie i w mej duszy pomnika w duchowym kształcie konia odartego ze skóry na wzgórzu serca mojego? Serca, które sześć lat uczyło się nieludzkiej obojętności, aby tym łatwiej nienawiść rodzić? Zatem tę, zionącą na cały świat, przepaść zdziczenia i nienawiści, której na imię: bolszewizm, my „obrońcy cywilizacji i chrześcijaństwa” zdołamy zasypać, jak faszyną, jedynie gruzem polskich ciał, pozbawionych ducha wyższego niż zły duch miotający się w przepaści? Czymś zasadniczo innym stać się musimy. Bo kto by chciał nienawiść i zło złem zwalczać i nienawiścią, niech pamięta, że wielką nienawiść zwalczy tylko od niej większa, zaś zło wielkie może być pożarte jeno przez zło, od wielkiego większe".
Profile Image for Pharlap.
197 reviews
August 2, 2025

 Przeczytana ostatnio książka o Stanisławie Umińskiej skłoniła mnie do wspomnień.

Eugeniusz Małaczewski - bliski przyjaciel Jana Żyznowskiego, partnera Stanisławy.
Obaj wywarli na Niej ogromne wrażenie, wrażenie, które skłoniło ją do zabójstwa.

Koń na wzgórzu - zbiór opowiadań wojennych, których akcja rozgrywa się na terenie obecnej Rosji i Ukrainy.
Moja Matka dostała tę książkę od swojej siostry - Stanisławy...


===


Byłem jeszcze w szkole podstawowej gdy zauważyłem tę książkę na półce, zacząłem czytać i bardzo szybko dostałem zawrotu głowy - niewyobrażalne okrucieństwa, niektórych sytuacji nie potrafiłem zrozumieć. Odłożyłem szybko książkę na półkę.
Ale zdążyłem przeczytać tytułowe opowiadanie i poczułem, że skórzana okładka książki pali mi dłonie...

W miarę, jak zbliżaliśmy się do wzgórza, słońce kryło się stopniowo, aż znikło zupełnie za jego szczytem. Natomiast w miejscu, gdzie słońce znikło, zaczęło coś powstawać olbrzymim, niewyraźnym, czarnym kształtem potwornie się narzucając skrwawionemu niebu.

Stanęliśmy nagle, zdumieniem w miejscu przykuci, zaś fantastyczna zjawa, czerniejąca na szczycie wzgórza wśród niebios szkarłatnych, rosła i olbrzymiała, poruszając się z wolna. W mgnieniu oka wbiegliśmy na wzgórze.
I ujrzeliśmy rzecz niepodobną do niczego na ziemi.

W oglądanym z dołu, olbrzymiejącym w oczach potworze rozpoznaliśmy zwierzę, właściwie bardzo nawet pospolite. Był to potężny koń, z rasy koni pociągowych, tak zwany perszeron.
Ale był to koń – odarty ze skóry. Wzdychając głęboko i postękując ludzkim prawie głosem, wgramoliło się po coś to żyjące ścierwo końskie aż na szczyt wzgórza. Jakże ohydnie świeciła ta poruszająca się kupa mięsa odartego dokładnie ze skóry, oprócz końskiego łba, który zwisał do ziemi ciężarem nie do udźwignięcia!

 – Patrzcie, koledzy, ten koń ma nogę złamaną. Nie mogli go zabrać ze sobą, to, psiekrwie, skórę z niego zdarli i z sobą zabrali! – objaśniał kapral żołnierzy.

Po kilku dniach, niby przypadkiem, zapytałem Matki:
- Mamusiu, a co to za książka? A ta okładka to chyba ze skóry? Z jakiego zwierzęcia ta skóra?
Matka spojrzała na mnie z niepokojem -
- Czytałeś tę książkę?
- Nie - skłamałem - dopiero teraz zauważyłem, przez tę okładkę.
- Nie czytaj jej, to zła książka - powiedziała Matka - a ta okładka - to chyba z węża albo jakiegoś jaszczura.
Odetchnąłem z ulgą.

Wiele lat później próbowałem przeczytać tę książkę "na zimno".
Nie dałem rady.

Spróbowałem teraz... to samo.

P.S.
Eugeniusz Małaczewski - WIKI.
Jan Żyznowski - WIKI.

Profile Image for Fer Hernandez.
13 reviews
March 8, 2022
Libro muy corto acerca de un soldado en Polonia. Impactante leerlo ahora que están pasando tantas cosas en el mundo, y como la historia sorprendentemente y tristemente se sigue repitiendo.
Profile Image for Beata Horała.
222 reviews
May 29, 2025
Ktoś tu kiedyś polecił te książkę. Ogrom wdzięczności. To powinna być lektura. Piękny język. Trafne zrozumienie wojny, cierpienia i "zdziczenia i nienawiści, której na imię: Bolszewizm”.
Profile Image for Marek Tomalski.
130 reviews5 followers
December 18, 2013
Niesamowity zbiór opowiadań! Dla mnie niebywałe odkrycie literackie, które nie powinno dziwić skoro autora po roku 1945 skazano w Polsce Ludowej na niemal półwieczne zapomnienie. Fenomenalny język narracji, niezapomniany, nowatorski, barwny i ozdobny. Może gdyby Eugeniusz Małaczewski, żył nieco dłużej Stefan Żeromski miałby dużą konkurencję? „Koń na wzgórzu” wjechał gładko przez bramy Troi mojej biblioteczki najlepszych i najbardziej ulubionych książek ostatniego czasu.
Displaying 1 - 7 of 7 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.