L.L.'s Reviews > Kwadrant przepływu pieniędzy. Poradnik bogatego ojca. Jak osiągnąć finansową niezależność

Kwadrant przepływu pieniędzy. Poradnik bogatego ojca. Jak osi... by Robert T. Kiyosaki
Rate this book
Clear rating

by
314382
's review
Apr 17, 12

bookshelves: self-development, on-kindle
Read from March 22 to April 17, 2012

W tej książce jest już nieco więcej konkretów... chociaż też nie za dużo ;) Autor tłumaczy, że każdy człowiek jest inny i inna będzie jego droga do wolności finansowej... Aczkolwiek wyłapałem kilka maleńkich wskazówek.
Zanotuję też sobie kilka fajnych cytatów:

"Gdy prześledzimy życie przeciętnej, wykształconej osoby, jej sytuacja, dotycząca finansów, wygląda mniej więcej tak, jak poniżej. Dziecko uczy się, zdobywa dyplom, znajduje pracę na etacie i wkrótce posiada pieniądze, które może wydać. Młody człowiek może sobie teraz pozwolić na wynajęcie mieszkania, kupienie telewizora, nowego ubioru, mebli i oczywiście samochodu. W tym momencie zaczynają nadchodzić rachunki. Pewnego dnia dorosły młody człowiek spotyka kogoś wyjątkowego, oboje zakochują się w sobie i biorą ślub. Przez pewien czas życie jest błogie, gdyż koszt życia obojga jest taki sam, jak jednego. Posiadają dwa dochody, tylko jedno komorne do płacenia i mogą sobie pozwolić na odłożenie kilku dolarów na zakup swojego marzenia, jakim jest ich własny dom. Znajdują swój wymarzony dom, wypłacają zaoszczędzone pieniądze, używają ich na depozyt i teraz mają do spłacania dług hipoteczny. Ponieważ mają nowy dom, potrzebują nowych mebli. Znajdują sklep meblowy, który ogłasza się magicznymi słowami: “Dogodne miesięczne spłaty, bez depozytu”. Żyje się wspaniale. Organizują spotkania towarzyskie, aby wszyscy znajomi mogli zobaczyć ich nowy dom, nowy samochód, nowe meble i wszystkie inne nowe “zabawki”. Teraz, już do końca życia, są w głębokich długach. Następnie na świat przychodzi pierwsze dziecko. Przeciętna, dobrze wykształcona, ciężko pracująca para, po zawiezieniu dziecka do przedszkola, musi się zaprząc do wozu i harować. Dostają się w pułapkę bezpieczeństwa oferowanego przez pracę na etacie, gdyż, średnio biorąc, od finansowego bankructwa dzielą ich tylko trzy miesiące. Często słyszymy z ich ust: “Nie mogę sobie pozwolić na zwolnienie się. Muszę płacić rachunki” lub na zmodyfikowaną nutę z “Królewny Śnieżki”: “Mam dług, ho, ho, do pracy by się szło”. Albo na nutę lat 50-tych Erniego Forda z Tennessee: “Załadowałeś 16 ton i co z tego masz? Starszy o dzień i głębiej w długach. Święty Piotrze nie zabieraj mnie, nie mogę iść. Moja dusza należy do sklepu mojej firmy”."

"- Sukces jest marnym nauczycielem - miał zwyczaj mawiać bogaty ojciec. - Najwięcej uczymy się o sobie, gdy odnosimy porażki, więc nie obawiajcie się porażek."
- dobre... boimy się porażek, ale cytat jest trafny.

“Finansowa inteligencja nie polega zbytnio na tym, ile pieniędzy zdobywasz, ale na tym, ile ich trzymasz, jak ciężko pracują dla Ciebie i przez ile pokoleń są one przekazywane”.
- to też dobre!

"Pieniądze nazywał narkotykiem, ponieważ miał okazję zaobserwować ludzi, którzy byli szczęśliwi, gdy mieli pieniądze i niezadowoleni lub mający humory, gdy ich nie mieli. Podobnie jak narkomani używający heroiny, którzy byli “w niebiosach” po wstrzyknięciu narkotyku, a stawali się zmienni i niepohamowani, gdy im go brakowało."

"- Najtrudniejszą częścią związaną z przejściem z lewej strony Kwadrantu na prawą jest twoje przywiązanie do sposobu zarabiania pieniędzy - powiedział bogaty ojciec. - To coś więcej niż zerwanie z przyzwyczajeniem; to jest zerwanie z nałogiem."
- powyższe dwa cytaty to też ciekawe spojrzenie... i z pewnością coś w tym jest.

"Być przygotowanym do pracy na etacie jest dobrym zamysłem na krótki okres czasu, ale to za mało na okres długoterminowy."
- zgadzam się z tym. Z resztą ja sobie pracy na etacie długoterminowo nie wyobrażam.

"W miarę jak wzrastałem i coraz bardziej podlegałem wpływowi bogatego, ale niewykształconego ojca, mój ojciec czasami zajmował stanowisko obronne. Pewnego dnia, gdy miałem 16 lat, mój wykształcony ojciec zdradził się: “Posiadam dyplomy ukończenia studiów podyplomowych na prestiżowych uczelniach. A co ma ojciec twojego przyjaciela?” Przeczekałem chwilę i odpowiedziałem po cichu: “Pieniądze i wolny czas”."
- Świetne! Nic dodać nic ująć.

"Zapamiętaj: BYĆ-ROBIĆ-MIEĆ To, co robią bogaci, jest stosunkowo łatwe. Co jest odmienne, to być."

“Zachowuj spokój, myśl trzeźwo, miej umysł otwarty, kontynuuj działanie, poproś o wskazówki kogoś, kto przeszedł to wcześniej, ufaj i miej wiarę w wyższą moc, która chce dla ciebie jak najlepiej”.

"Podróż z jednego kwadrantu do drugiego jest wewnętrzną podróżą. Jest to podróż pomiędzy jednym zbiorem podstawowych przekonań i umiejętności fachowych a drugim. Proces ten można przyrównać do nauki jazdy na rowerze. Najpierw wiele razy upadasz. Wiele razy wywołuje to frustrację i zażenowanie, szczególnie, gdy przyglądają się temu Twoi znajomi. Jednak po czasie upadki przestają mieć miejsce, a jazda staje się automatyczną czynnością. Jeżeli znów upadniesz, nie ma to już wielkiego znaczenia, ponieważ wiesz, że możesz się podnieść i jechać dalej. To jest taki sam proces, jak przemieszczanie się od emocjonalnie nastawionego umysłu na bezpieczną pracę na etacie do emocjonalnie nastawionego umysłu na finansową wolność."
- to też ciekawe porównanie. Autor wspomina gdzieś, że ludzie boją się stracić pieniądze. Biedni się boją, boją się ryzyka, więc nie ryzykują, nie tracą... i są biedny. A bogaci ludzie, to ci, którzy w życiu, czasem nie raz zbankrutowali. To też warto sobie uświadomić.

“Olbrzymy często błądzą i upadają, Robaki nie, bo tylko kopią i się czołgają”.

"Jest pewne powiedzenie, które brzmi: “Nie jest ważne, co przydarza ci się w życiu... Ważne jest, jakie przypisujesz temu znaczenie”."
- i takie uniwersalne prawdy nawet w książce o finansach :)
Likeflag

Sign into Goodreads to see if any of your friends have read Kwadrant przepływu pieniędzy. Poradnik bogatego ojca. Jak osiągnąć finansową niezależność.
Sign In »

No comments have been added yet.